Autopromocja

Dla każdego na dołku gorący obiad

11 lipca 2016

Niedopuszczalna jest sytuacja, gdy osoby zatrzymane przez policję przez wiele godzin nie otrzymują ani posiłku, ani nic do picia. Twierdzi tak rzecznik praw obywatelskich, który wystąpił właśnie w tej sprawie do ministrów sprawiedliwości oraz spraw wewnętrznych i administracji.

Problem dotyczy przede wszystkim zatrzymanych, którzy uczestniczą w czynnościach procesowych. Rano otrzymują oni śniadanie, a później dopiero kolację. Często więc przez 12–14 godzin pozostają bez dostępu do jedzenia oraz picia. Niekiedy zaś przebywają w fatalnych warunkach, np. na ostrym mrozie.

Problem ten jest na tyle powszechny, że do RPO wpływa w tej sprawie wiele wniosków. Rzecznik zresztą interweniował już wcześniej, lecz bezskutecznie.

– Konieczne jest uregulowanie zasad wyżywienia osób zatrzymanych, w stosunku do których prowadzone są czynności w ramach postępowania karnego – twierdzi dr Adam Bodnar. Jego zdaniem brak takiej regulacji prowadzi w praktyce do naruszenia wynikającego z art. 41 ust. 4 konstytucji nakazu traktowania każdej osoby pozbawionej wolności w sposób humanitarny.

Rzecznik przy tym wskazuje, że ustawodawca może sprawę rozwiązać w dość prosty sposób. Jak bowiem tłumaczy dr Bodnar, przy pracach legislacyjnych można posiłkować się rozwiązaniami przyjętymi w art. 109 par. 2 kodeksu karnego wykonawczego, które dotyczą uprawnień skazanych i tymczasowo aresztowanych do korzystania z wyżywienia w czasie, gdy przebywają poza jednostką penitencjarną. Wystarczy zastosować analogiczną regulację wobec zatrzymanych przez policję, a już nikt nie będzie podczas wizji lokalnej słaniał się na nogach z powodu niedożywienia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.