Autopromocja

Sędziowie zamiast orzekać pracują w ministerstwie nawet kilkanaście lat

26 stycznia 2012

Sędziowie powinni być delegowani do Ministerstwa Sprawiedliwości lub do jednostek mu podległych, np. Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury, na okres nie przekraczający dwóch lat – uważa Stowarzyszenie Sędziów Polskich Iustitia. Proponuje również wprowadzenie innych ograniczeń dla sędziów, którzy zdecydują się na tego typu delegację. Postulują m.in., aby okres, w którym będą oni wykonywali czynności administracyjne w resorcie czy też krakowskiej szkole, nie był wliczany do stażu, od którego uzależniona jest możliwość awansu do sądu wyższego rzędu.

Propozycje ograniczeń

Skąd pomysł na wprowadzenie ograniczeń? Otóż zdaniem stowarzyszenia brak takich uregulowań powoduje, że zbyt wielu sędziów jest odsuniętych od wykonywania ich podstawowego obowiązku, czyli wymierzania sprawiedliwości.

– Delegacje do resortu trwają zbyt długo. Niektórzy sędziowie pracują w ministerstwie po kilka, a nawet kilkanaście lat. Rodzi się więc pytanie, czy nadal możemy ich uważać za sędziów, czy są już raczej urzędnikami – mówi Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy SSP Iustitia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.