Lata 2005 – 2007 to czas aktywności polityków PO, którzy głośno domagają się, by członkowie rządu PiS zaprzestali sugerowania sądom wysokości kar dla sprawców czynów zabronionych. „To zamach na niezawisłość sędziów” – grzmiały media, krzyczeli politycy.
Rok 2012 – turniej Euro. W wyniku burd pseudokobiców sądy w trybie przyspieszonym rozpoznają sprawy chuliganów po zamieszkach z 12 czerwca w Warszawie. Zapadają pierwsze wyroki, które natychmiastowo stają się przedmiotem krytyki i ocen czołowych polityków PO.
W tym poszczególnych ministrów, a nawet prezydenta. Prezydent Bronisław Komorowski stwierdził, że są one za łagodne – „Państwo polskie powinno zastosować surowsze kary”.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.