Puchalski: Wyższe kary dla chuliganów, czyli populizm, za który zapłacą wszyscy

22 czerwca 2012

Lata 2005 – 2007 to czas aktywności polityków PO, którzy głośno domagają się, by członkowie rządu PiS zaprzestali sugerowania sądom wysokości kar dla sprawców czynów zabronionych. „To zamach na niezawisłość sędziów” – grzmiały media, krzyczeli politycy.

Rok 2012 – turniej Euro. W wyniku burd pseudokobiców sądy w trybie przyspieszonym rozpoznają sprawy chuliganów po zamieszkach z 12 czerwca w Warszawie. Zapadają pierwsze wyroki, które natychmiastowo stają się przedmiotem krytyki i ocen czołowych polityków PO.

Pozostało 95% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.