Autopromocja

Wykorzystanie taśm z podsłuchu: wątpliwe dowody z kontroli operacyjnej

29 grudnia 2010

Sąd Najwyższy wyjaśni, czy materiały zebrane podczas kontroli operacyjnej mogą być podstawą także do ścigania osoby, w stosunku do której nie wydano sądowej zgody na podsłuchiwanie.

Do Sądu Najwyższego trafiła sprawa trzech mężczyzn, którzy zostali oskarżeni o popełnienie czynów korupcyjnych w związku z toczącymi się procedurami budowlanymi. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym dokonane w ramach czynności operacyjnych nagrania rozmów telefonicznych, pozwoliły sądowi rejonowemu na skazanie tylko jednego z oskarżonych. Pozostali zostali uniewinnieni, mimo że zostali utrwaleni na taśmach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sąd uznał bowiem, że postanowienie sądu okręgowego pozwalające na stosowanie podsłuchu dotyczyło jedynie skazanego mężczyzny. Zebrane materiały nie mogły więc obciążać osób nieobjętych zarządzeniem. Wyrok zaskarżył prokurator. W jego ocenie dowód z treści rozmów telefonicznych został legalnie wprowadzony do postępowania karnego i powinien być wykorzystany w całości.

Zakres sądowej zgody

Sąd okręgowy utrzymał w mocy zaskarżony wyrok. Powołał się w nim na orzeczenie SN z 26 kwietnia 2007 r. (sygn. akt I KPZ 6/07), który przeanalizował przepisy o trybie stosowania podsłuchu przez policję. Uznał on, że dowody popełnienia przestępstwa przez inną osobę niż objęta postanowieniem o wyrażeniu zgody na nagrywanie rozmów telefonicznych albo osobę nim objętą, ale dotyczące innych przestępstw niż wskazane w tym postanowieniu, mogą być wykorzystywane przez sąd. Warunkiem jest tutaj jednak wyrażenie zgody następczej na stosowanie podsłuchu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.