Wykorzystanie taśm z podsłuchu: wątpliwe dowody z kontroli operacyjnej

29 grudnia 2010

Sąd Najwyższy wyjaśni, czy materiały zebrane podczas kontroli operacyjnej mogą być podstawą także do ścigania osoby, w stosunku do której nie wydano sądowej zgody na podsłuchiwanie.

Do Sądu Najwyższego trafiła sprawa trzech mężczyzn, którzy zostali oskarżeni o popełnienie czynów korupcyjnych w związku z toczącymi się procedurami budowlanymi. Zgromadzony materiał dowodowy, w tym dokonane w ramach czynności operacyjnych nagrania rozmów telefonicznych, pozwoliły sądowi rejonowemu na skazanie tylko jednego z oskarżonych. Pozostali zostali uniewinnieni, mimo że zostali utrwaleni na taśmach Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Sąd uznał bowiem, że postanowienie sądu okręgowego pozwalające na stosowanie podsłuchu dotyczyło jedynie skazanego mężczyzny. Zebrane materiały nie mogły więc obciążać osób nieobjętych zarządzeniem. Wyrok zaskarżył prokurator. W jego ocenie dowód z treści rozmów telefonicznych został legalnie wprowadzony do postępowania karnego i powinien być wykorzystany w całości.

Pozostało 71% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.