Użycie w nazwie produktu słowa chronionego jako znak towarowy nie musi oznaczać naruszenia prawa. Ważne jest to, czy przeciętny konsument mógłby zostać wprowadzony w błąd.
Producent lodów na patyku w polewie czekoladowej z kawałkami owoców posiada zarejestrowany znak towarowy słowny „Bambo”. W 2005 r. zorientował się, że na jednym z lokalnych rynków pojawiły się lody „Bambo z truskawkami”. Jego prawnicy wystosowali do konkurenta pismo, w którym domagali się, by przestał używać słowa „bambo”, bo narusza prawa do zarejestrowanego znaku towarowego. Korespondencja prawna trwała kilka lat. W końcu, w 2012 r. producent lodów „Bambo z truskawkami” przestał używać tej nazwy i zaczął wytwarzać lody „Bambini”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.