"Nie" mobbingowi w sądach. "Myślałam, że sędziemu w Polsce wolno wszystko"

mobbing
Z badania CBOS z marca 2015 r. wynika, że dobrze pracę sądów ocenia 25 proc. respondentów, źle – 52 proc.ShutterStock
31 marca 2016

Jacek Gęsiak, prezes SO w Katowicach, który zwolnił asystentkę, gdy była na zwolnieniu, powinien stanąć przed sądem dyscyplinarnym.

Tak uznał resort sprawiedliwości. Minister sprawiedliwości w dniu 24 marca 2016 r. złożył wniosek do rzecznika dyscyplinarnego sędziów sądów powszechnych o podjęcie czynności dyscyplinarnych wobec sędziego Sądu Okręgowego w Katowicach, pełniącego funkcję prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach, w związku z podejrzeniem popełnienia przewinienia służbowego. – Nie wierzyłam, że ktoś się za mną ujmie. Myślałam, że sędziemu w Polsce wolno wszystko i wszystko ujdzie mu na sucho – komentuje Anna Pawłowska, asystentka sędziego. A Edyta Odyjas, przewodnicząca Międzyzakładowej Organizacji Związkowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Sądownictwa, która przez dwa lata wspierała koleżankę w jej walce o sprawiedliwość w wymiarze sprawiedliwości, dodaje, że nie miała wielkich złudzeń co do efektów. – Jestem zadowolona. Decyzja ministra sprawiedliwości będzie, mam nadzieję, sygnałem dla tych sędziów, którzy uważali urzędników sądowych za gorszych – mówi Odyjas.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.