Przedsiębiorca obrażany w sieci nie otrzyma informacji o autorze wpisów, o ile nie udowodni, że zamierza iść do sądu. Sama chęć poznania danych internauty to za mało – uznał Naczelny Sąd Administracyjny.
Kwestia udostępniania danych internautów od kilku lat wzbudza wielkie kontrowersje. Gdy w grę wchodzi prawo karne – praktyka już się utarła. Fakt jest taki: mało który przedsiębiorca odmówi udostępnienia danych prokuraturze. Jednak gdy chodzi o postępowanie cywilne – uzyskanie danych staje się kłopotliwe. Czy ten, kto dysponuje danymi, musi je wydać? Jeśli tak, to w jakich okolicznościach?
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.