Autopromocja

Polskie więzienia nie tak popularne

Więzień
Ministerstwo Sprawiedliwości podkreśla, że w każdym przypadku przekazania skazanego do innego państwa UE w celu odbycia reszty kary zarówno organ podejmujący decyzję o przekazaniu, jak i organ przejmujący muszą się kierować podstawowym celem przyświecającym Decyzji ramowej.ShutterStock
5 września 2018

Choć od dwóch lat obowiązują przepisy ułatwiające przekazywanie naszych rodaków skazanych za granicą do odbycia kary w Polsce, trafiło tu jedynie 70 osób.

Osoby skazane za granicą przed 5 grudnia 2016 r. muszą wyrazić zgodę na przekazanie ich do kraju ojczystego w celu dalszego wykonywania kary pozbawienia wolności. Cudzoziemcy skazani po tym terminie na terenie jednego z państw unijnych mogą być przekazani do państwa pochodzenia na podstawie Decyzji ramowej Rady UE 2008/909/WSiSW o stosowaniu zasady wzajemnego uznawania do wyroków skazujących na karę pozbawienia wolności lub inny środek polegający na pozbawieniu wolności. Zasadnicza różnica polega na tym, że w tym drugim przypadku można przekazać więźnia nawet bez jego zgody.

Sporadyczne konwoje

Przed godziną zero zarówno Służba Więzienna, jak i policja, która odpowiada za konwój skazanych do kraju, „spodziewały się prawdziwego armagedonu” – jak przyznaje jeden z funkcjonariuszy. Ministerstwo Sprawiedliwości informuje jednak, że w tym czasie na podstawie decyzji ramowej Polska przyjęła jedynie 70 skazanych. Tymczasem szacuje się, że w unijnych więzieniach przebywa od 7 do 9 tys. naszych rodaków. W samej Wielkiej Brytanii karę odbywa ok. 900 Polaków, nie mówiąc już o Niemczech, Holandii czy Hiszpanii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.