Środowiska wnioskujące o przesunięcie w czasie zmian w procedurze karnej poparł współautor nowelizacji – prof. Stanisław Zabłocki.
Związek Zawodowy Prokuratorów i Okręgowa Rada Adwokacka w Krakowie głośno formułowały wątpliwości co do tego, czy od 1 lipca powinna zacząć obowiązywać nowa procedura karna. Teraz głosy te poparł sędzia Sądu Najwyższego i członek Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego prof. Stanisław Zabłocki. Dołącza się też Prokuratura Generalna.
Nowelizacja nowelizacji
W ocenie prof. Zabłockiego za przesunięciem wejścia w życie fundamentalnej noweli przemawia to, że prace nad drugą częścią zmian nie wyszły jeszcze z parlamentu. Jak podkreślał niedawno na III Krakowskim Forum Karnistycznym, nowa procedura jest ściśle związana z nowelą kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego, która w wielu miejscach modyfikuje zapisy tzw. dużej nowelizacji k.p.k. (Dz.U. z 2013 r. poz. 1247). Chodzi o ustawę przyjętą przez Sejm 15 stycznia: to ponad 100 stron maszynopisu. Ale przewidziane vacatio legis to zaledwie dwa – trzy miesiące: ustawodawca chce bowiem, by i ta nowelizacja ruszyła 1 lipca.
– – mówił sędzia Zabłocki.
– i – przekonywał sędzia Zabłocki, dodając, że lepszy jest sukces późniejszy niż brak sukcesu.
Zbyt szybko
W jego ocenie zbyt krótkie vacatio legis nieść będzie za sobą poważne ryzyko. Trybunał Konstytucyjny już wielokrotnie wskazywał bowiem, że okres między publikacją aktu prawnego a jego wejściem w życie – jeśli chodzi o zmiany w kodyfikacjach – wynosić powinien co najmniej 6 miesięcy.
– – przyznaje adwokat Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy.
W swojej ocenie nie jest odosobniony.
– – mówi Mateusz Martyniuk, rzecznik PG, zapewniając jednak, że prokuratura do zmian się szykuje.
– – zaznacza.
– – wskazuje z kolei adwokat Paweł Gieras, dziekan ORA w Krakowie.
I dodaje, że skoro ustawodawca zdecydował się na dokonanie zmian w akcie, który jeszcze nie wszedł w życie, to świadczy to o jego jakości.
Jedynie uzupełnienie
Ale niektórzy prawnicy przypominają, że vacatio legis nie ma charakteru absolutnego.
– – mówi dr Marcin Warchoł, karnista z UW.
W jego ocenie skoro główna nowelizacja korzystała aż z 18-miesięcznego vacatio legis, nie ma zagrożenia, że drugi termin będzie zbyt krótki.
– – kończy doktor Warchoł.
Z dywizji entuzjastów zostały niedobitki
Od samego początku, jeszcze w fazie projektu wskazywaliśmy, że proces po zmianach będzie dłuższy, droższy i dla uprzywilejowanych. Początkowo był to głos wołającego na puszczy. Z czasem coraz więcej środowisk prawniczych zaczęło mówić tym samym głosem. W kwietniu 2014 r. Rada Główna ZZPiPP zaapelowała do wszystkich posiadających inicjatywę ustawodawczą organów o wydłużenie vacatio legis. Po 10 miesiącach przyłączyły się do niego środowiska adwokackie, ale i twórcy kontradyktoryjnej koncepcji z Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego. Pan sędzia Zabłocki jeszcze kilka miesięcy temu ostro polemizował z moimi tezami o tym, że proces będzie dłuższy i droższy. Dziś w zasadzie z całej dywizji ekspertów, którzy snuli wizję szybszego postępowania karnego, zostały jedynie niedobitki. Ale najważniejsze jest to, że sami twórcy reformy i jej wielcy entuzjaści dostrzegają, że polski wymiar sprawiedliwości jest totalnie nieprzygotowany na to, co nastąpi 1 lipca.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu