Do redakcji „DGP” docierają od czytelników sygnały, że na rynku nieruchomości podpisywane są umowy z fikcyjnymi cenami mieszkań. Deweloperzy i pośrednicy w obrocie nieruchomościami proponują nieoficjalne zaniżanie cen za metr mieszkania. Robią tak, aby ich klienci mogli skorzystać z preferencyjnych warunków programu „Rodzina na swoim”
– Szukałem mieszkania w Katowicach. Miałem już odłożone 100 tys. złotych, więc zgłosiłem się do pośrednika. Głównym kryterium, którym kierowałem się przy zakupie, była cena. Chciałem bowiem skorzystać z programu „Rodzina na swoim”. Zdziwiło mnie, gdy pośrednik powiedział, że skoro mam gotówkę, to mogę nabyć prawie każde mieszkanie, bez względu na jego cenę, nie rezygnując z dofinansowania do kredytu od państwa. Zaproponował, że pomoże mi dogadać się z deweloperem co do ceny za metr. Pośrednika zaraz zmieniłem, a mieszkanie kupiłem bez dogadywania się. Taka sytuacja spotkała pana Artura z Katowic.
Okazuje się więc, że dla jednych program to szansa na zakup mieszkania, a dla drugich okazja na zarobek kosztem Skarbu Państwa.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.