Jeśli przyjrzeć się niektórym wypowiedziom Sądu Najwyższego i Trybunału Konstytucyjnego, okaże się, że najwyższe organy władzy sądowniczej w Polsce nie dostrzegają negatywnych skutków uprzywilejowania korporacji w relacjach z otoczeniem rynkowym.
Dyskusja o uprzywilejowaniu we współczesnym świecie korporacji, szczególnie tych największych i najsilniejszych kapitałowo, ma wymiar przede wszystkim społeczno-filozoficzny, przy czym w kanonie poprawności politycznej zdaje się mieścić przekonanie, że ten, kto piętnuje takie uprzywilejowanie w debacie publicznej, zasługuje na epitet „alterglobalisty” (np. Naomi Klein) albo lewaka (np. Tony Judt). Obecnie jednak coraz więcej wskazuje na to, iż klasyczny paradygmat neoliberalny wyczerpuje swą atrakcyjność. Przyczyniły się do tego zapewne przede wszystkim ekonomiczne skutki praktycznego wdrożenia tzw. konsensusu waszyngtońskiego, w wyniku którego we współczesnym świecie koncentracja ogromnego kapitału w rękach bardzo nielicznej elity konfrontuje się z pauperyzacją klasy średniej. Sytuacja taka przeczy neoliberalnym mantrom, jak wyświechtany już nieco bon mot, jakoby „przypływ podnosił wszystkie łodzie”. Jak widać, nie wszyscy pływają w tym samym oceanie, większość społeczeństwa znajduje się raczej na grząskim terenie przybrzeżnym, do którego ów mityczny przypływ nie sięga... Także niektórzy z „wielkich tego świata” przestrzegają, że albo skończymy z kulturą chciwości i wynikającym z niej uprzywilejowaniem wielkich koncernów, albo może się zdarzyć tak, że ci wielcy nie zdążą nawet wsiąść do swoich prywatnych odrzutowców w ucieczce przed buntem mas, jak napisał swego czasu w jednym z dzienników ekonomicznych któryś ze współtwórców potęgi Doliny Krzemowej.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.