W demokratycznym państwie nie do zaakceptowania jest – czynione pod płaszczykiem wolności słowa – bezkarne znieważanie uczuć religijnych innych osób. Tak w stanowisku przedstawionym Trybunałowi Konstytucyjnemu stwierdził Andrzej Seremet, prokurator generalny.
Sprawę przed TK zainicjowała Dorota Rabczewska, którą sąd skazał na karę grzywny za wypowiedź na temat autorów Biblii. Piosenkarka określiła ich jako naprutych winem i palących jakieś zioła. Sąd uznał, że dopuściła się publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej, tym samym popełniła czyn, o którym mowa w art. 196 k.k. Jako że wyrok ostał się w wyższej instancji, Dorota Rabczewska postanowiła – jak sama twierdzi – zawalczyć o wolność słowa w Trybunale Konstytucyjnym. W skardze podnosi m.in., że uznanie obrazy uczuć religijnych za przestępstwo ogranicza wolność światopoglądową oraz debatę publiczną.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.