Seremet: Doda znieważała, a nie krytykowała

Zdaniem Seremeta skarżąca całkowicie zignorowała przepisy części ogólnej k.k., regulujące zasady wymiaru kary
Andrzej SeremetNewspix / FOT.TEDINEWSPIX.PL
27 czerwca 2014

W demokratycznym państwie nie do zaakceptowania jest – czynione pod płaszczykiem wolności słowa – bezkarne znieważanie uczuć religijnych innych osób. Tak w stanowisku przedstawionym Trybunałowi Konstytucyjnemu stwierdził Andrzej Seremet, prokurator generalny.

Sprawę przed TK zainicjowała Dorota Rabczewska, którą sąd skazał na karę grzywny za wypowiedź na temat autorów Biblii. Piosenkarka określiła ich jako naprutych winem i palących jakieś zioła. Sąd uznał, że dopuściła się publicznego znieważenia przedmiotu czci religijnej, tym samym popełniła czyn, o którym mowa w art. 196 k.k. Jako że wyrok ostał się w wyższej instancji, Dorota Rabczewska postanowiła – jak sama twierdzi – zawalczyć o wolność słowa w Trybunale Konstytucyjnym. W skardze podnosi m.in., że uznanie obrazy uczuć religijnych za przestępstwo ogranicza wolność światopoglądową oraz debatę publiczną.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.