Przypadek Dody w TK: Konstytucja pozwala na karanie za zranione uczucia religijne

prawo prawnik
Skargę konstytucyjną sformułował pełnomocnik piosenkarki Dody. Gwiazda udzieliła w 2009 r. Dziennikowi.pl wywiadu, w którym, odnosząc się do autorów Biblii, stwierdziła: „ciężko jest wierzyć w coś, co spisał napruty winem i palący jakieś zioła”. ShutterStock
7 października 2015

Trybunał Konstytucyjny stwierdził wczoraj, że przepisy karne penalizujące obrazę uczuć religijnych nie naruszają prawa do swobody wyrażania poglądów.

Skargę konstytucyjną sformułował pełnomocnik piosenkarki Dody. Gwiazda udzieliła w 2009 r. Dziennikowi.pl wywiadu, w którym, odnosząc się do autorów Biblii, stwierdziła: „ciężko jest wierzyć w coś, co spisał napruty winem i palący jakieś zioła”. Sąd uznał, że jej wypowiedź stanowi przestępstwo z art. 196 kodeksu karnego – obraza uczuć religijnych poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej – i ukarał piosenkarkę 5 tys. zł grzywny. Wyrok jest prawomocny, ale ukarana złożyła skargę do TK, zarzucając m.in., że regulacja ta nadmiernie ingeruje w swobodę wyrażania poglądów gwarantowaną przez art. 54 konstytucji, jak również, że przepis ten nie spełnia zasady określoności przepisów prawa wyrażonej w art. 42 ust. 1. konstytucji.

Pozostało 65% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.