Jankowski: Raz, dwa, trzy, odcięty od internetu jesteś ty

Andrzej Jankowski
Andrzej JankowskiDGP
7 lipca 2010

Zwykle czasy przyjemne stanowią preludium do czasów gorszych. Tak stało się z uwielbianiem internetu, które stępiło naszą wrażliwość na gwarancje prawne, niezbędne do utrzymania elementarnego ładu.

O ład prawny w internecie nie jest łatwo. Zwłaszcza kiedy prawo zagapiło się zaraz na samym początku, a może po prostu jego autorom zabrakło wyobraźni, by przewidzieć wszystkie możliwości i zagrożenia, które internet wniósł do naszych domów.

Anonimowe nadużycia

Tworząc reguły postępowania w sieci, trzeba nie tylko wystrzegać się przepisów kagańcowych. Równie ważna jest troska, by internetowa nawałnica nie obróciła w perzynę dorobku prawa autorskiego. By nie przerwała ochrony przed bezpodstawnymi zarzutami, przed zniesławieniem, pomówieniami, by ochrona dobrego imienia nie stała się fikcją. Anonimowość sprzyja tego rodzaju nadużyciom.

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.