Małecki o obronie koniecznej: Himalaje propagandy

prawo
Niczego nie dowodzą retoryczne wzmianki polemisty o skazywaniu ludzi za obronę miru domowego.ShutterStock
11 października 2017

Moja opinia o projekcie Ministerstwa Sprawiedliwości, według którego osoba broniąca domostwa ma nie podlegać karze („MS zwiększa prawa nie ofiar, a napastników”, DGP z 25 września 2017 r.), doczekała się polemiki prokuratora Tomasza Szafrańskiego („O obronie koniecznej, a także obronie przed demagogią”, DGP z 3 października 2017 r.). Autor przyznaje wprost, że projektowany przepis wyłącza karalność, a nie bezprawność nadmiarowej obrony. Potwierdza tym samym moją tezę: mimo propagandowych zapewnień MS nowelizacja nie daje ofierze żadnych nowych praw. Natomiast zachęta do zbyt intensywnej obrony może skończyć się tragicznie. Wbrew intuicjom prokuratora Szafrańskiego typowy agresor nie będzie dokonywał „myślowej kalkulacji”, czy w świetle prawa wolno mu się bronić, lecz po prostu zacznie się bronić – szczególnie przy ekscesie ekstensywnym. Podobnego zdania byli eksperci Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, którzy w rządowym procesie legislacyjnym nie pozostawili na projektowanym przepisie suchej nitki.

3117022-i02-2017-197-18300060b.jpg
Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.