Odebranie niechcianej przesyłki nie jest równoznaczne z zawarciem umowy. Adresat przesyłki nie musi płacić za niezamawiany produkt, a żądanie zapłaty za taką przesyłkę to nieuczciwa praktyka rynkowa.
Do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, rzeczników konsumentów oraz Stowarzyszenia Konsumentów Polskich wpływają skargi osób, które otrzymały niezamówione przesyłki. Ich problem rozpoczyna się od tego, że znajdują w skrzynce pocztowej czasopismo albo książkę wyraźnie zaadresowaną na swoje nazwisko. Ponadto w przesyłce konsument znajduje informację, że brak reakcji z jego strony spowoduje zawarcie umowy z nadawcą, na mocy której będzie on zobowiązany do dokonania zapłaty za przesłany produkt. Załączona informacja często sugeruje wręcz, że umowa została zawarta przez samo odebranie przesyłki. W większości przypadków przesyłka zawiera fakturę, co powoduje, że konsument ma wrażenie, że obowiązek zapłaty już powstał. Poza tym nadawca informuje konsumenta, że jedyną możliwością zwolnienia się z obowiązku zapłaty jest odesłanie przesyłki na własny koszt.
Agresywna praktyka
– Otrzymałem paczkę pocztową, chociaż niczego nie zamawiałam, na wierzchu eleganckiego pudełka widniało logo wydawnictwa, które specjalizuje się w sprzedaży wysyłkowej. W środku znajdował się ogromny atlas Polski i uprzejma prośbę o uiszczenie należności za książkę. Wydawnictwo było tak miłe, że wydrukowało nawet blankiety wpłat na poczcie. Nie wiem, co powinnam zrobić w takiej sytuacji – pyta czytelniczka.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.