Instytucje i firmy prywatne zbyt łatwo uzyskują szeroki dostęp do numerów PESEL Polaków. Brak jest należytej kontroli zasadności takich praktyk – twierdzi Urząd Ochrony Danych Osobowych. I to po raz kolejny, bo prezes UODO (wcześniej jako generalny inspektor ochrony danych osobowych) już kilkukrotnie interweniował w sprawie zbyt szerokiego strumienia udostępniania danych obywateli.
Najnowsza interwencja UODO związana jest z tym, o czym w DGP napisaliśmy dwa tygodnie temu („Dane o Polakach na widelcu firm”, DGP z 18 października 2018 r.). Wskazaliśmy wówczas, że spółka udzielająca chwilówek, której nie wyszedł biznes, ma dostęp do rejestru PESEL. Zgodę na to otrzymała w 2015 r. Dziś nie ma ani zarządu, ani rady nadzorczej. Jest to dostęp w trybie weryfikacyjnym, czyli pracownicy podmiotu nie mogli przeglądać swobodnie danych Polaków. Otrzymywali jedynie z oficjalnego źródła potwierdzenie, czy wskazane przez nią dane są prawdziwe, czy fałszywe. Ale zdaniem ekspertów to i tak za wiele.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.