"Informatyka to ratunek dla przeładowanych sądów"

Wojciech Łukowski
Wojciech ŁukowskiDGP
31 marca 2008

Rozmawiamy z WOJCIECHEM ŁUKOWSKIM, prezesem Sądu Rejonowego Wrocław-Fabryczna - Wdrożenie w sądach metody komunikacji elektronicznej z adwokatami czy radcami prawnymi eliminuje z obiegu duże ilości papierów i znaczków pocztowych. Powoduje to nie tylko znaczące oszczędności finansowe, ale także skrócenie czasu trwania postępowań.

 Ostatnio dużo się mówi na temat wprowadzenia do sądów akt w formie elektronicznej. Czy całkowite zelektronizowanie sądów jest możliwe?

- Formy papierowej nie można całkowicie zlikwidować. Ta forma jest podstawowym sposobem pozyskiwania informacji i nie możemy narzucić obywatelom posługiwania się wyłącznie komputerami. Mogą istnieć pewne sytuacje, gdy nie trzeba udostępniać akt np. przy nakazie zapłaty, gdy pozwany otrzymuje nakaz wraz z pozwem i w aktach sprawy praktycznie nie ma nic innego. Co do zasady nie unikniemy jednak w przewidywalnej przyszłości braku akt. Jeśli ktoś nie umie posługiwać się komputerem, to nie możemy nikogo zmusić do nauczenia się tego tylko dla potrzeb sądowych. To co mamy w aktach papierowych wcześniej powstaje przeważnie w formie elektronicznej. Dzisiaj problemem wymiaru sprawiedliwości jest więc to, że masowo przetwarzamy dokumenty z formy elektronicznej na formę papierową.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.