Społeczeństwo, a przynajmniej ta jego część, która 18 czerwca miała coś do załatwienia w sądzie, w końcu dowiedziało się, jaka jest rzeczywista sytuacja płacowa pracowników sądownictwa. Ale ich protest miał jeszcze jeden pozytywny skutek: dowiódł, że rację mieli ci, którzy krytykowali wprowadzony w 2013 r. menedżerski system zarządzania sądami. Skutkiem jest bowiem dzisiejsze osamotnienie pracowników w walce o godziwą płacę.
Reforma polegała na odebraniu części kompetencji prezesom sądów i przekazaniu ich dyrektorom. Ze strony rządzących to był majstersztyk: jednym ruchem zyskali większe wpływy w sądach i poróżnili środowisko. Kiedyś, gdy dyrektor nie miał pieniędzy, szedł do prezesa i mówił, ile mu w kasie brakuje. A prezes szedł do resortu i śmiało przedstawiał potrzeby jednostki, którą zarządzał. Grali do tej samej bramki.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.