Media, poza tymi branżowymi, wymiarem sprawiedliwości się zainteresują, gdy pijany sędzia wypadnie przez okno, a inny potraktuje prominentnego polityka o znanym nazwisku ostrzej, niż chciała prokuratura. Szatnię w sądzie, którego na oczy nie widziały, mają w nosie. Potrzebują sensownego komentarza - pisze Ewa Szadkowska.
Ale w sumie to po co rzecznik sądów, przecież są rzecznicy w terenie, którzy lepiej znają poszczególne sprawy i orzeczenia? – zapytała mnie koleżanka z redakcji, gdy w poniedziałek rano zaczęłyśmy dyskutować o krystalizującym się na linii Krajowa Rada Sądownictwa – Ministerstwo Sprawiedliwości pomyśle stworzenia takiej funkcji. I trochę w żartach doszłyśmy do wniosku, że rzecznik prasowy sądów jest potrzebny, bo trudno o wszystko pytać sędziego Macieja Strączyńskiego. Prezes Iustitii czuje media, potrafi im na gorąco sprzedać zgrabną „setkę”, ale nawet on czasem musi wyłączyć telefon, bo jego podstawową rolą jest jednak orzekanie.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.