Autopromocja

Kupując używany samochód, trzeba zajrzeć do rejestru zastawów

7 lutego 2012

Czy nabywca zastawionego samochodu może obawiać się konieczności spłacania długu zabezpieczonego tym pojazdem, jeżeli sprzedawca oświadczył, że rzecz nie jest obciążona?

Kupowanie używanych samochodów lub innych maszyn niestety zawsze rodzi niebezpieczeństwo nabycia przedmiotu zastawu. Dlatego warto sprawdzać, czy nie ma stosownego wpisu w rejestrze zastawów. Brak adnotacji w dowodzie rejestracyjnym o ustanowieniu zastawu rejestrowego, mimo że wymagają tego przepisy, nie czyni obciążenia nieskutecznym. Dlatego zastawnikowi zawsze wolno żądać od nowego właściciela zastawionej rzeczy natychmiastowego zaspokojenia gwarantowanej wierzytelności. Może też wytoczyć powództwo o wydanie obciążonego samochodu. Zwolnić się z obowiązku spłaty zabezpieczonej wierzytelności nabywca auta mógłby jedynie wtedy, kiedy kupiłby samochód od przedsiębiorcy, którego normalna działalność polega na handlu autami właśnie. W dodatku ów kupujący nie mógłby w takiej sytuacji działać w celu pokrzywdzenia zastawnika. Oznacza to, że zwolnienie nie byłoby ważne, gdyby kupujący wiedział, że sprzedawca pozbywa się towaru, żeby pożyczko- lub kredytodawca nie mógł ściągnąć swych należności.

Wyroki Sądu Najwyższego, sygn. akt III CK 369/04 i II CK 53/02.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.