Porównanie prac i wyników z egzaminu radcowskiego w różnych miastach nie ma cech istotnych, dlatego też nie można kwestionować ocen komisji egzaminacyjnych, powołując się na konstytucyjną zasadę równości - orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie.
Pewna aplikantka radcowska złożyła odwołanie do uchwały komisji o negatywnej ocenie z egzaminu zawodowego. Sprawdzający pracę doszli jednak do wniosku, że kobieta nie zrozumiała istoty problemu poruszonego w zadaniu z prawa administracyjnego i napisała niesatysfakcjonujące uzasadnienie skargi w imieniu klienta. W odwołaniu złożonym do WSA aplikantka zarzuciła komisji naruszenie art. 32 konstytucji dotyczącego równości wobec prawa. Zdaniem skarżącej nierówność w tym przypadku polega na tym, że komisje egzaminacyjne w innych miastach rozwiązanie casusu, które zaproponowała w swojej pracy egzaminacyjnej, uznawały za poprawne i oceniały pozytywnie.
Wojewódzki sąd administracyjny utrzymał jednak w mocy uchwałę komisji, wskazując, że aplikantka nie poradziła sobie z zadaniem egzaminacyjnym. Jednocześnie sędzia podkreślił, że porównanie wyników prac różnych komisji nie ma cech istotnych, gdyż mają one swobodę oceny i może ona być subiektywna. Zasadne byłoby natomiast porównanie prac i ocen wystawionych przez tę samą komisję egzaminacyjną - zauważył sąd.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.