W czasach epidemii SARS, czyli w latach 2002–2003, w krajach najbardziej rozwiniętych technologicznie sądy w dużej mierze przeniosły się do świata wirtualnego. W Hongkongu czy Singapurze przez dłuższy czas prowadzono wówczas wyłącznie rozprawy online. Ale SARS nie stał się pandemią globalną, więc inne kraje nie miały takiego impulsu.
Skrót artykułu
Dziś cały świat choruje na koronawirusa i wszyscy mierzymy się z podobnymi wyzwaniami. Do wirtualnej rzeczywistości przeniosła się komunikacja większości przedsiębiorców. Nic więc dziwnego, że toczą się rozprawy online – w Polsce prowadzą je już arbitrzy.
Autopromocja
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 96% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.