Autopromocja

Rodzice będą mieli większą kontrolę nad internetowymi treściami docierającymi do ich dzieci

dziecko pred telewizorem
Projekt dotyczy blo­kowa­nia pornografii poprzez "uni­ka­nie cen­zu­ro­wa­nia tre­ści i za­cho­wanie wol­ność do­stę­pu do in­ter­ne­tu"ShutterStock
3 grudnia 2014

Projekt, którym Sejm zajmie się prawdopodobnie na jednym z najbliższych posiedzeń, zobowiązuje Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji do przygotowania, w ciągu 18 miesięcy, rozwiązań technicznych i prawnych, które umożliwiałyby rodzicom „dostęp do sieci internetowej wolnej od pornografii”.


Zgodnie z nim miałoby się to odbyć m.in. poprzez specjalne oprogramowanie, które dostawca miałby dostarczyć odbiorcy internetu bezpłatnie.

Początkowo w projekcie mowa była o specjalnych filtrach, co wzbudzało wiele kontrowersji. Eksperci i dostawcy internetu podnosili, że takie rozwiązania są trudne do realizacji, a dodatkowo filtry mogłyby blokować przepływ innych treści, nie tylko pornograficznych. Twierdzono, że filtry mogą być traktowane jako forma cenzurowania informacji zawartych w internecie.

Na środowym posiedzeniu posłowie wprowadzili więc poprawkę, zgodnie z którą MAC ma przygotować wytyczne dla dostawców internetu dotyczące specjalnego oprogramowanie, które blokowałoby treści pornograficznej na konkretnym odbiorniku.

Członkowie Komisji Administracji i Cyfryzacji chcą też, by ministerstwo w opracowanych rozwiązaniach zawarło możliwość oferowania przez dostawcę usługi „internet bez treści pornograficznych”. Jak wyjaśniał poseł PO Antoni Mężydło, który będzie sprawozdawcą projektu, byłaby to dodatkowa usługa, na którą zawierane by była umowa pomiędzy dostawcą a odbiorcą.

Poseł dopytywany dlaczego wprowadzenie takich rozwiązań jest istotne, mówił PAP, że rodzice mają prawo do tego, by ich dzieci korzystały z internetu bez pornografii.

Pro­jekt wpły­nął do Sejmu w lipcu ubie­głe­go roku. Zgło­si­ło go 15 par­la­men­ta­rzy­stów m.in. posłowie Klubu Parlamentarnego Sprawiedliwa Polska - Beata Kempa, An­drzej Dera i Arkadiusz Mu­lar­czyk.

W uza­sad­nie­niu pod­kre­ślo­no, że cho­dzi o blo­kow­nie pornografii, "uni­ka­jąc cen­zu­ro­wa­nia tre­ści i za­cho­wu­jąc wol­ność do­stę­pu do in­ter­ne­tu".

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.