Komentarz GP: Płacimy za prognozy

Daria Stojak
Daria StojakDGP
3 grudnia 2008

Oszczędzanie energii jest nadzwyczaj modne. Trudno jednak oczekiwać tej cnoty od konsumenta, który o realnej cenie, jaką zapłaci za zużytą energię, dowiaduje się dopiero po kilku miesiącach.

Za taką sytuację nie można obwiniać przedsiębiorców dokonujących rozliczeń prognozowanych zgodnie z obowiązującym prawem. Wina nie leży też po stronie ustawodawcy, który nie mógł wprowadzić obowiązku comiesięcznego odczytywania liczników przez operatorów. Praktyka pokazuje jednak, że nieudolny i niesprawiedliwy system prognoz trzeba zmienić. Wymaga tego też ustawodawca unijny, wzorując się na sprawdzonych w innych krajach inteligentnych licznikach. Niestety, z problemem prognozowanych faktur będziemy musieli żyć do 2017 roku. Póki co sami musimy sprawdzać, za co płacimy, i wciąż mieć nadzieję, że na kolejny rachunek wystarczy pieniędzy.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.