Autopromocja

Kary dla gapowiczów bezpodstawne bo regulaminy przewozu osób wydają nieuprawnione podmioty

Pasażerowie autobusu
Nie jest dopuszczalne normowanie przez radę gminy kwestii zastrzeżonych do kompetencji prezydenta miasta.ShutterStock
21 października 2014

Wiele miast, m.in. Warszawa i Gdańsk, ma wadliwie uchwalone zasady przejazdów w komunikacji. To może wywołać roszczenia pasażerów

1960543-kompetencje-radnych-i-prezydenta.jpg
Kompetencje radnych i prezydenta miasta w sprawie komunikacji

Z regulaminów przewozu osób i bagażu w komunikacji miejskiej wynika m.in. obowiązek kasowania biletów niezwłocznie po wejściu do pojazdu oraz zasady ich kontroli, w tym nakładania mandatów. Problem polega na tym, że takie postanowienia powinny być wprowadzone zarządzeniem prezydenta miasta, burmistrza lub wójta. Tymczasem przeważnie decydują o tym w uchwale radni, do których kompetencji należą tylko przepisy porządkowe. Efekt jest taki, że wojewódzkie sądy administracyjne już dwukrotnie stwierdzały nieważność regulaminu. Tak orzekły: 22 lipca 2014 r. WSA w Kielcach (sygn. akt I SA/Ke 345/14) i 5 lipca 2012 r. WSA we Wrocławiu (sygn. akt III SA/Wr 163/12).

Niedozwolona praktyka

W obu przypadkach sądy stwierdzały, że rada miasta nie miała prawa wprowadzać niektórych postanowień do regulaminów i traktować ich jako przepisy porządkowe. Z tego powodu unieważniały odpowiednie uchwały w całości.

– Rada gminy jest uprawniona do wydawania przepisów porządkowych w zakresie ochrony życia, zdrowia i mienia osób korzystających z publicznego transportu zbiorowego oraz zapewnienia porządku, spokoju i bezpieczeństwa publicznego w czasie przejazdów. Z kolei w regulaminie przewozu osób określa się warunki obsługi podróżnych, odprawy oraz przewozu osób i bagażu, a także wskazuje się podmiot właściwy do przyjmowania skarg i reklamacji wynikających z realizacji usług w tym zakresie – wyjaśnia Marcin Bielesz, rzecznik prasowy wojewody lubelskiego.

Podkreśla, że nie jest dopuszczalne normowanie przez radę gminy kwestii zastrzeżonych do kompetencji prezydenta miasta.

Darmowa komunikacja miejska: Populistyczna propozycja wyborcza czy realna szansa dla miast >>>

Lublin – podobnie jak Poznań i Kraków – to jedno z nielicznych miast, gdzie kwestie przewozów są właściwie uregulowane. W Kielcach błąd naprawiono przed uprawomocnieniem się wyroku WSA. Rada miasta znowelizowała uchwałę, a prezydent niemal z dnia na dzień wydał zarządzenie. W Warszawie, Gdańsku, Łodzi, Rzeszowie i Bydgoszczy uchwały wciąż zawierają niedozwolone postanowienia. Ich władze narażają się na stwierdzenie nieważności regulaminów, co może nieść za sobą skutki finansowe.

Czego można żądać

Z chwilą unieważnienia odpada podstawa prawna wszystkich przewidzianych w nim obowiązków. – Nie oznacza to, że z dnia na dzień w komunikacji miejskiej zapanuje chaos. Większość zakazów ma równocześnie umocowanie w różnych ustawach, np. te dotyczące spożywania alkoholu i palenia tytoniu w miejscach publicznych – wskazuje Izabela Bruchal z Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie.

Komu przysługują ulgi na komunikację miejską >>>

W ustawach można znaleźć także zasady kontroli biletów przez przewoźnika albo osoby przez niego upoważnione. Art. 33a ustawy z 15 listopada 1984 r. – Prawo przewozowe (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 1173 ze zm.) wskazuje na możliwość nałożenia mandatu karnego i przekazania pasażera policji, jeżeli odmawia on zapłaty i nie chce pokazać dokumentu tożsamości. Przepisy milczą jednak na temat obowiązku kasowania biletów niezwłocznie po wejściu do pojazdu.

– W takiej sytuacji można argumentować, że dopuszczalne jest roszczenie o zwrot pieniędzy, licząc od dnia wprowadzenia regulaminu, który okazał się nieważny. Stwierdzenie nieważności regulaminu oznacza bowiem, że nie istniała podstawa prawna do pobrania opłat np. za jazdę bez biletu – mówi radca prawny Adrian Mackiewicz z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy. – Z drugiej strony miasto może się bronić, że pasażer, wchodząc do autobusu lub tramwaju, zawarł w sposób dorozumiany (adhezyjny) cywilnoprawną umowę przewozu, której treść odpowiadała postanowieniom nieważnego regulaminu. Tylko sąd może rozstrzygnąć, kto miałby rację w takim sporze – dodaje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.