Prezydent nie mógł ułaskawić Mariusza Kamińskiego

Andrzej Duda
Jak to wynika z wczorajszej uchwały SN, precedens ten był niezgodny z konstytucją. Sędziowie uznali, że z treści art. 139 konstytucji nie da się wywieść kompetencji prezydenta do stosowania prawa łaski, jeszcze zanim w sposób ostateczny na temat winy oskarżonego wypowiedzą się sądyShutterStock
1 czerwca 2017

 Stosując akt łaski wobec osoby, która nie została skazana prawomocnym wyrokiem, prezydent wszedł w nie swoje buty. W ten sposób zaingerował w sprawowanie wymiaru sprawiedliwości. A ta kompetencja przysługuje tylko sądom. Takie wnioski płyną z wczorajszej uchwały składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego.

Uchwała to efekt postanowienia, które 7 lutego br. wydał SN w składzie trzech sędziów. Wówczas to nie doszło do rozpatrzenia kasacji oskarżycieli posiłkowych złożonych w sprawie byłego kierownictwa CBA, w tym obecnego koordynatora ds. służb specjalnych Mariusza Kamińskiego. Sędziowie uznali, że pojawiły się zagadnienia prawne wymagające wykładni. Jedno z nich dotyczyło wątpliwości, czy art. 139 konstytucji pozwala prezydentowi nadać prawu łaski kształt abolicji indywidualnej. To właśnie z abolicją (a więc żądaniem umorzenia toczącego się postępowania), a nie klasycznym darowaniem kary, mieliśmy do czynienia w sprawie byłego kierownictwa CBA. Był to precedens – nigdy wcześniej głowa państwa z takiego instrumentu nie korzystała.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.