RODO: Inspektor ochrony danych z łapanki to błąd

Pracownicy
Czym może grozić stwierdzenie w trakcie kontroli przeprowadzonej przez Urząd Ochrony Danych Osobowych, że IOD jest podmiotem zależnym od administratora przetwarzającego dane osobowe? ShutterStock
11 kwietnia 2018

Może prowadzić to do konfliktu interesów z nowymi obowiązkami nadzoru nad procesami przetwarzania danych. I łamać wymóg niezależności takiej osoby, za co grożą administratorowi wysokie kary.

Brak wiedzy i oszczędności budżetowe – to główne przyczyny, dla których część urzędów i jednostek sektora finansów publicznych decyduje się mianować na inspektorów ochrony danych (IOD) pracowników zajmujących się w danym urzędzie np. kwestiami informatycznymi, księgowymi albo osoby prowadzące biuro czy sekretariat. Tymczasem takie działanie może okazać się niezgodne z RODO i skutkować karami nakładanymi przez Urząd Ochrony Danych Osobowych (UODO). Zdaniem ekspertów istnieje uzasadniona obawa, że przypadkowe osoby – zwłaszcza mające wiele innych obowiązków – nie poradzą sobie z nowymi zadaniami. Ale to nie jedyny problem. O wiele większym może okazać się wykazanie niezależności – warunku narzuconego przez RODO. A brak powołania niezależnego IOD naraża samorządowców na karę.

Pozostało 93% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.