Komentarz GP: Zadłużony sędzia

Małgorzata Kryszkiewicz
Małgorzata KryszkiewiczDGP
14 sierpnia 2008

Nie wszyscy wiedzą, że sędziowie to jedyny zawód, który godziwe wynagrodzenie ma zagwarantowane w konstytucji. Najgorsze jest jednak to, że o tej zapomnianej zasadzie nie chcą również pamiętać kolejni ministrowie sprawiedliwości.

Konstytucyjne zasady każdego roku wypełniane są pustymi hasłami. Trudno się dziwić, że sędziowie postanowili zwrócić się o pomoc do Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma przecież lepszego organu, który będzie w stanie ocenić, co należy zrozumieć przez pojęcie godziwy. Ale skarga Krajowej Rady Sądownictwa to wcale nie odosobniony sygnał, że sędziowska cierpliwość jest na wyczerpaniu. W Trybunale Konstytucyjnym czeka na rozstrzygnięcie 40 pytań prawnych zadanych przez nasze sądy pracy w sprawie sędziowskich wynagrodzeń. To niebywały przypadek. Tak jak niebywały jest zadłużony po uszy sędzia.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.