Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, waluta, w jakiej wyrażona jest kara umowna, powinna być taka sama jak ta, w której określono przedmiot kontraktu – stwierdził Sąd Najwyższy. Dodał jednak, że dłużnik może zapłacić równowartość kary umownej w złotych, o ile umowa mu tego nie zabrania.
Spółka V., działająca w branży spożywczej, zamówiła u Agnieszki K., prowadzącej gospodarstwo rolne, dostawę 2 tys. ton kukurydzy. Zgodnie z umową sprzedaży właścicielka gospodarstwa miała otrzymać 185 euro za tonę zboża, według ustalonego stałego kursu euro wynoszącego 4,30 zł. Dostawa miała nastąpić do końca listopada 2012 r. Jednak kontrakt nie został wypełniony, gdyż producentka dostarczyła spółce niespełna połowę zamówionego towaru – niecałe 1 tys. ton kukurydzy. Co więcej, w terminie wyznaczonym umową spółka otrzymała zaledwie 1/3 zamówionego zboża. Do odbioru pozostałej części nie doszło, bo stronom nie udało się uzgodnić kwestii odbioru oraz transportu zamówionej kukurydzy. Spółka odstąpiła więc od umowy, a brakujące ziarno kupiła u innych dostawców, ale za znacznie wyższą cenę. Dlatego zdecydowała się pozwać Agnieszkę K. o zapłatę 92,5 tys. euro z tytułu ustalonych w kontrakcie kar umownych za niewykonanie zobowiązania.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.