Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego uznające głosowanie do Senatu w okręgach jednomandatowych za zgodne z konstytucją to początek doniosłej zmiany w polskim parlamentaryzmie – uważają autorytety i eksperci prawa, ekonomii i samorządów, których „DGP” zapytał o opinię na ten temat.
Andrzej Sadowski, ekonomista, wiceprezydent Centrum im. Adama Smitha
Wprowadzenie okręgów jednomandatowych i ordynacji większościowej w wyborach do Senatu to początek poprawy jakości rządzenia w naszym kraju. Obywatele będą mieli możliwość bezpośredniego wybierania osób, które lokalnie obdarzone są dużym zaufaniem. Zostanie przełamana hegemonia partii politycznych, przybierająca postać destrukcyjnego mechanizmu, w którym to biurokracja partyjna decyduje, kto bierze udział w wyborach. Skutki tego zjawiska są takie, że parlamentarzysta jest zależny przede wszystkim od ludzi, którzy układają listy, a nie od swoich wyborców. Nie myśli o interesie zwykłych obywateli, ale wyłącznie o interesie biurokracji partyjnej. Polacy dopiero teraz będą mogli doświadczyć lepszego rządzenia. Może nie od razu, ale ten proces się rozpocznie. Natomiast już widać, że wprowadzenie zasady głosowania na określoną osobę przynosi pozytywne efekty w samorządach, w których tak właśnie wybiera się burmistrzów, wójtów i prezydentów. W większości przypadków samorządy są lepiej administrowane niż państwo, odpowiedzialność przedwyborcza jest tam bardziej jednoznaczna i zrozumiała dla każdego wyborcy.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.