Wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu było małym krokiem dla sędziów, ale wielkim dla polskiego parlamentaryzmu w drodze do uwolnienia się z żelaznego uścisku partyjnych koterii.
Ponieważ nigdzie w konstytucji nie jest zapisane, że wybory do Senatu mają być proporcjonalne, wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było w pewnym sensie formalnością. Uchyliło jednak drzwi do zmiany myślenia o wyborach. Konkurencja w nich staje się mordercza – wygrany jest tylko jeden. Do minimum maleją więc szanse partyjnych działaczy, których jedyną zasługą jest noszenie teczki lokalnego barona.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
