Mariusz Staniszewski: Prawdziwi wygrani w prawdziwej walce

Mariusz Staniszewski
Mariusz StaniszewskiDGP
21 lipca 2011

Wprowadzenie jednomandatowych okręgów w wyborach do Senatu było małym krokiem dla sędziów, ale wielkim dla polskiego parlamentaryzmu w drodze do uwolnienia się z żelaznego uścisku partyjnych koterii.

Ponieważ nigdzie w konstytucji nie jest zapisane, że wybory do Senatu mają być proporcjonalne, wczorajsze orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego było w pewnym sensie formalnością. Uchyliło jednak drzwi do zmiany myślenia o wyborach. Konkurencja w nich staje się mordercza – wygrany jest tylko jeden. Do minimum maleją więc szanse partyjnych działaczy, których jedyną zasługą jest noszenie teczki lokalnego barona.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.