Sprawa Ewy Tylman: Znieważyć zmarłego można nawet bez świadków

lekarz prawo medycyna
W doktrynie przywołuje się liczne przykłady zachowań, które mieszczą się pod pojęciem „znieważenia zwłok” czy „miejsca spoczynku”.ShutterStock
3 sierpnia 2016

Po wielu miesiącach poszukiwań z Warty w Czerwonaku wyłowiono ciało Ewy Tylman. Przewieziono je do prosektorium. Tam doszło do incydentu: dwaj pracownicy otworzyli worek i zaczęli robić sobie zdjęcia z ciałem kobiety. Obu mężczyznom zostaną postawione zarzuty znieważenia zwłok.

Ustawodawca w art. 262 par. 1 kodeksu karnego spenalizował zachowanie polegające na znieważeniu zwłok, prochów ludzkich lub miejsca spoczynku. W literaturze prawniczej jednoznacznie wskazuje się, że zmarłym jest człowiek, który żył, nawet przez bardzo krótki czas, samodzielnie poza organizmem matki, zanim nastąpiła śmierć. Ochroną objęte są też prochy – popioły ze spalenia zwłok, a ponadto miejsce spoczynku zmarłego. Wbrew pierwszemu wrażeniu nie chodzi tu tylko o grób. Chodzi o wszelkie miejsca, w których złożono ciało zmarłego: kaplica cmentarna, krypta kościelna, miejsce w prywatnym mieszkaniu, dom przedpogrzebowy czy – jak w bulwersującej sprawie – kostnica.

Pozostało 80% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.