Bezpośrednie stosowanie konstytucji nie może prowadzić do pomijania obowiązujących regulacji ustawowych ani tym bardziej stwierdzenia przez TK niekonstytucyjności ustawy poza rozprawą - pisze dr hab. Marek Dobrowolski.
Orzekając 9 marca 2016 r. o niekonstytucyjności nowelizacji ustawy o TK z 22 grudnia 2015 r., Trybunał Konstytucyjny za podstawę prawną wyroku przyjął „bezpośrednio stosowalne przepisy konstytucji oraz ustawę o TK w brzmieniu nadanym przez ustawę nowelizującą”, jednak „z wyłączeniem jej niektórych przepisów”, a nie, jak stwierdza prof. Z. Kmieciak, ustawę o TK w wersji sprzed jej nowelizacji („Wyrok czy niewyrok, czyli o różnicy między składem ustrojowym a składami orzekającymi”, Dziennik Gazeta Prawna z 29 marca 2016 r.). Takie działanie zdaniem TK jest uzasadnione, gdyż „nie jest dopuszczalne, aby te same przepisy były równocześnie podstawą i przedmiotem orzekania”. Do tego aspektu uzasadnienia aprobująco odwołuje się prof. Z. Kmieciak, wskazując, iż „zapadłe w tych okolicznościach orzeczenie TK byłoby dotknięte kwalifikowaną wadą prawną” i podważałoby „nie tylko legalność, ale i racjonalność poczynań trybunału”.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.