Regres w sądownictwie. Za komuny było lepiej

Sąd
Mamy do czynienia z zasmucającym sformatowaniem umysłów, z zanikiem umiejętności posługiwania się klasycznymi rozumowaniami prawniczymi – mówi prof. Ewa ŁętowskaShutterStock
31 października 2013

To brzmi jak herezja, ale w latach 70. wymiar sprawiedliwości był o niebo bardziej uporządkowany niż obecnie.

Gdy Tadeusz Mazowiecki w swoim expose z 24 sierpnia 1989 r. odkreś- lał przeszłość grubą linią, chodziło mu o wzięcie odpowiedzialności za działania nowego rządu. Ale historia „grubej linii” szybko przemianowanej na „kreskę” zaczęła żyć własnym życiem. I nie chodzi tylko o wydumaną teorię utożsamiającą ją z niechęcią do rozliczeń przedstawicieli PRL. Wszyscy mniej lub bardziej świadomie kupiliśmy „grubą kreskę” jako symboliczną granicę pomiędzy tym starym, szarym PRL, gdzie nie było nic poza pustymi hakami i octem na półkach, a tą nową Polską z wolnością, pierwszymi biznesami i drugą Japonią w perspektywie.

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.