Ukrywający się sprawca przestępstwa nie skorzysta z przedawnienia

Prawo
PiS chce przywrócenia zasad doliczania owego okresu dodatkowego przedawnienia, obowiązujących w kodeksie karnym z 1969 r. ShutterStock
26 listopada 2015

Posłowie PiS wnieśli autopoprawkę do projektu zmiany kodeksu karnego złożonego w ubiegłym tygodniu. Pierwotnie proponowali odwrócenie skutków obowiązującej od lipca nowelizacji kodeksu karnego i kodeksu postępowania karnego z lutego 2015 r. (Dz.U. z 2015 r. poz. 396), która skraca dodatkowe okresy przedawnienia – doliczane do okresów podstawowych, gdy toczy się już postępowanie karne przeciwko osobie – do 5 lat. Skrócenie przedawnień dotyczyło nawet najpoważniejszych przestępstw, w tym zbrodni zabójstwa. Posłowie PiS przy najcięższych przestępstwach zaproponowali ponowne wydłużenie tego terminu do 10 lat (czyli tak jak było przed lipcem).

– Kwestionujemy liberalizację przepisów dokonaną przez PO–PSL. Nie maleje przestępczość, zwłaszcza liczba spraw korupcyjnych czy gospodarczych, nie ma więc żadnego uzasadnienia, aby skracać okresy przedawnienia – argumentuje Stanisław Piotrowicz, przewodniczący sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka.

Pozostało 88% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.