Zgoda na zabieg medyczny: ani blankietowa, ani dorozumiana

3 lipca 2009

Osoby głuchonieme wyrażają zgodę na procedury medyczne, pomimo niezrozumienia treści pod którymi się podpisują.

Dokonywane w życiu codziennym czynności konwencjonalne pociągają za sobą dalekosiężne skutki dla sytuacji prawnej jednostek, dlatego tak ważne jest zrozumienie ich funkcji, celu i treści. Niestety obowiązująca praktyka stawia na przegranej pozycji osoby dotknięte przez los, które nie są w stanie rozeznać się, co do pełnej treści przedstawianych im formularzy i umów. Stąd też stają się one łatwym celem dla wykorzystujących ich niepełnosprawność, a do rangi problemu społecznego urastać zaczyna ich utrudniony kontakt ze służbą zdrowia.

- Znane i nagłośnione przez media są przypadki wykorzystywania osób głuchych do partykularnych celów oszustów, nakłaniających ich do udzielania poręczeń kredytów – relacjonuje Edward Rukat, wieloletni działacz społeczny, głuchy. – Wiele problemów rodzi też kontakt głuchych z lekarzami, personelem szpitalnym. Zdarza się, że głusi wyrażają zgody na procedury medyczne, pomimo niezrozumienia treści pod którymi się podpisują. Trudno jest też przeprowadzić lekarzowi wywiad z osobą głuchą, wymaga to obecności tłumacza języka migowego – dodaje. Może dojść do sytuacji, w których nie uda się określić tego, na co w rzeczywistości osoby głuche wyrażały zgodę i jaką miały intencję, jeżeli dysponowały one niepełnymi informacjami.

Pozostało 51% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.