Autopromocja

Nielegalnie demontujemy 700 tys. samochodów rocznie. Zamiast do stacji, pojazdy trafiają do lasów

Wraki trafiają albo do skupów złomu, albo zostają porzucone w lasach i na ulicach
Wraki trafiają albo do skupów złomu, albo zostają porzucone w lasach i na ulicach Fot. Arek Ścichocki/Agencja GazetaDGP
22 kwietnia 2010

70 proc. samochodów wycofywanych z eksploatacji zamiast do stacji demontażu, trafia do małych warsztatów i punktów złomu, gdzie są rozbierane na części. Wraki lądują w lasach, oleje trafiają do rzek. Jesteśmy wielkim złomowiskiem Europy.

Każdego roku 600-700 tys. starych samochodów jest nielegalnie demontowanych – wynika z raportu Stowarzyszenia Forum Recyklingu Samochodów. – Nie możemy się doliczyć 2 mln 400 tys. pojazdów. Figurują one jako samochody istniejące, ale tak naprawdę nigdzie ich nie ma. To pokazuje, jak ogromna jest szara strefa, czyli działalność ze szkodą dla środowiska i zdrowia ludzi – mówi Andrzej Kraszewski, minister środowiska. Liczba dotyczy okresu od 2005 roku, kiedy to weszły w życie przepisy o recyklingu pojazdów wycofanych z eksploatacji.

Brak egzekucji prawa

Wielu właścicieli samochodów woli rozmontować auto, a części sprzedać na przykład na giełdach samochodowych lub internetowych aukcjach. Tymczasem zgodnie z prawem taki pojazd powinien nieodpłatnie zostać przekazany do stacji demontażu pojazdów.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.