Mamy rok kończących się kadencji. Swoje urzędowanie już rozpoczął prezydent RP. Za chwile swoje obowiązki zaczną wykonywać kolejny rzecznik praw obywatelskich, grupa sędziów TK czy też nowi posłowie i senatorowie.
Kampania wyborcza przed wyborami parlamentarnymi już trwa, a my jesteśmy zasypywani różnorodnymi obietnicami wyborczymi i wizjami reform, nie zawsze zgodnych z konstytucją. Znaczące miejsce w tym festiwalu pomysłów zajmuje wymiar sprawiedliwości; ku uciesze polityków bacznie obserwujących wskaźniki poparcia i dezorientację społeczeństwa, które chce się odegrać na bezdusznych sędziach odbierających dzieci rodzicom. Sędziowie obserwują tę dyskusję z umiarkowanym zainteresowaniem. Są przecież przyzwyczajeni do ciągłych reform, wszak to nie pierwsza taka sytuacja, kiedy partie polityczne z prawdziwą i nieukrywaną troską pochylają się nad wymiarem sprawiedliwości i ambitnym planem przeforsowania swoich reform. Ponieważ kampania toczy się na wiecach wyborczych, hucznych konwencjach partyjnych i meetingach, nic dziwnego, że głos przedstawicieli Temidy jest prawie niesłyszalny. Mimo to jest to głos stanowczy, bo dotyczący ważnych dla nas wszystkich spraw.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.