Niebezpieczny mit prawdy materialnej, czyli odwracanie reformy procedury karnej

prawo, sąd, sprawiedliwość
Z dokonaną 1 lipca reformą k.p.k. można się zgadzać lub nie. Stwierdzić też wypada, że nie udało się uniknąć błędów w jej wprowadzaniuShutterStock
8 grudnia 2015

Stanisław Jerzy Lec był poetą tak wybitnym, że z jego twórczości można czerpać cytaty na dowolną okazję. Od reklamy garniturów szytych na miarę, po szytą na miarę nowego ministra sprawiedliwości próbę odwrócenia reformy kodeksu postępowania karnego. A jest to próba niebezpieczna. Po pierwsze, stawia interes państwa nad prawa i wolności jednostki; po drugie – co znacznie bardziej niebezpieczne – jest to próba w swych założeniach po prostu naiwna.

2396963-i02-2015-238-183000900.jpg

Naiwne jest bowiem założenie, że w postępowaniu karnym w ogóle możliwa jest do osiągnięcia prawda materialna. Stawiający ją na piedestale art. 2 par. 2 k.p.k. jest przepisem o charakterze postulatu, ideału, do którego trzeba dążyć. Lecz wiara, że w realiach postępowania karnego można go osiągnąć, jest naiwna: prawda, jak każdy ideał, może być tylko wzorem, którego jednak osiągnąć się nie da. Prawda – czy to w ujęciu Arystotelesa, św. Tomasza czy Tarskiego – to temat do rozważań filozofów, ewentualnie uniwersyteckiego kursu logiki lub teorii prawa. I to pewnie będzie ostatnie miejsce, w którym prokurator, sędzia czy adwokat posługiwali się tą kategorią w klasycznym znaczeniu. Tam, gdzie rozpoczyna się proces karny, kończy się bowiem prawda, a zaczynają ustalenia śledztwa.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png