Kary za brak maseczki będą zgodne z prawem, ale za to surowsze

– Brak właściwej podstawy prawnej był tak ewidentny, że nawet nie kierowałem takiej sprawy na posiedzenie, tylko odmawiałem wszczęcia postępowania z uwagi na przekroczenie delegacji ustawowej. Wszyscy sobie zadajemy pytanie, dlaczego trzeba było czekać pół roku na rozwiązanie tego oczywistego błędu – mówi sędzia Piotr Mgłosiek z Sądu Rejonowego dla Wrocławia- Krzyków.
prawo, koronawirusShutterStock
26 października 2020

Mandaty za niezasłanianie ust i nosa zyskają podstawę prawną, lecz będą dwa razy wyższe. Z kolei przedsiębiorcy niestosujący się do ograniczeń stracą dotacje pomocowe.

Tysiące ukaranych
Tysiące ukaranych

Przyjęta w czwartek przez Sejm ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (tzw. ustawa o dobrym samarytaninie) wprowadza właściwą podstawę prawną dla przepisów karnych, które umożliwiają nakładanie mandatów za brak maseczek. Do tej pory delegacja ustawowa z art. 46b ustawy o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (t.j. Dz.U. z 2020 r. poz. 1845) pozwalała w drodze rozporządzenia narzucać obowiązki jedynie osobom chorym i podejrzanym o chorobę, a nie wszystkim. Z tego względu wielu prawników od samego początku twierdziło, że przepis obligujący do zasłaniania nosa i ust, jakkolwiek racjonalny, nie ma podstawy prawnej. A skoro nie ma legalnej podstawy do nałożenia powszechnego obowiązku „maseczkowego”, to i nie można skutecznie nakładać sankcji za niestosowanie się do niego.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png