Serce rośnie, gdy się obserwuje wysiłki przedstawicieli narodu w pocie czoła naprawiających opłakane skutki problemów, które nie tak dawno sami sprokurowali. W ubiegłym tygodniu Marcin Warchoł, wiceminister sprawiedliwości, ogłaszał z mównicy sejmowej, że oto likwidowane będą hurtownie komornicze. Pominął przy tym mało istotny szczegół, że w zasadzie zostały one już zlikwidowane w poprzedniej kadencji i obecnie można powiedzieć co najwyżej o uśmierceniu niedobitków.
Nie dodał też, że oto MS naprawia własny błąd sprzed 10 lat. Wtedy to ówczesna wiceminister sprawiedliwości Beata Kempa jak niepodległości broniła prawa wierzyciela do wyboru komornika. Głucha była na argumenty, że możliwość wybierania komornika z terenu całego kraju odbędzie się ze szkodą dla dłużnika. Stworzono patologiczny system, a jedynymi winnymi są komornicy hurtownicy, którzy do cna wykorzystali stworzone bez głowy przepisy. W ten sposób można zapunktować dwa razy. Uchwalić prawo, troszcząc się o wierzycieli, a następnie je uchylić podkreślając, jak dba się o dłużników.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.