Rzeczniczka generalna TSUE przyznaje sędziom rację. Chodzi o KPO

TSUE: Kary za naruszenie RODO nie zawsze są konieczne
TSUE: Kary za naruszenie RODO nie zawsze są konieczneShutterStock
dzisiaj, 10:59

Stowarzyszenia sędziowskie mają legitymację procesową do wniesienia skargi o stwierdzenie nieważności decyzji Rady UE w sprawie zatwierdzenia kamieni milowych – stwierdziła dziś rzeczniczka generalna TSUE Tamara Capeta. Jej zdaniem sprawa powinna toczyć się dalej.

O stwierdzenie nieważności decyzji wykonawczej Rady UE w sprawie zatwierdzenia oceny polskiego KPO wniosły cztery organizacje sędziowskie: Stowarzyszenie Europejskich Sędziów Administracyjnych (Association of European Administrative Judges, AEAJ), Europejskie Stowarzyszenie Sędziów (European Association of Judges, EAJ), Sędziowie dla Sędziów (Rechters voor Rechters) oraz Europejscy Sędziowie dla Demokracji i Wolności (Magistrats Européens pour la Démocratie et les Libertés, MEDEL).

Ich zdaniem warunki wypłaty środków, z których trzy dotyczyły polskiego wymiaru sprawiedliwości (kamienie milowe F1G, F2G i F3G), były zbyt elastyczne – do tego stopnia, że Polska mogłaby je wypełnić, w zasadzie nie stosując się do orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE i unijnego prawa.

Rzeczniczka: sędziowie mają legitymację

W czerwcu 2024 r. skargi oddalono jako niedopuszczalne, wskazując, że nie mają legitymacji procesowej. Zaskarżona przez nich decyzja miała bowiem charakter warunkowości budżetowej i nie dotyczyła bezpośrednio ani sędziów, członków tych stowarzyszeń, ani stowarzyszeń działających we własnym imieniu. Z tym rozumowaniem w czwartek nie zgodziła się rzeczniczka generalna TSUE Tamara Capeta.

Jej zdaniem Sąd UE miał prawo uznać, iż podnoszony niewystarczający charakter reform wymaganych w ramach kamienia milowego F1G dotyczącego wzmocnienia niezależności sądownictwa nie wpływa bezpośrednio na sytuację prawną polskich sędziów w ujęciu ogólnym ani na sytuację sędziów w innych państwach członkowskich i państwach EOG.

Jej zdaniem nie odniósł się jednak w wystarczającym stopniu do argumentu, zgodnie z którym w świetle zasady skutecznej ochrony sądowej stowarzyszenia mogą zaskarżać unijne akty mające wpływ na ich własne interesy.

„W celu rozstrzygnięcia kwestii legitymacji procesowej w niniejszej sprawie rzeczniczka generalna zbadała (…) szerszą kwestię, a mianowicie kiedy akt może dotyczyć bezpośrednio i indywidualnie w rozumieniu art. 263 akapit czwarty TFUE stowarzyszeń działających we własnym imieniu” – czytamy. W szczególności uznała, że stowarzyszenia mają własne interesy, gdy bronią zbiorowych interesów, które stanowią część ich tożsamości i wykraczają poza zwykłą sumę indywidualnych interesów ich członków.

W tym kontekście rzeczniczka generalna zasugerowała, że w przypadku stowarzyszenia działającego we własnym imieniu bezpośrednie oddziaływanie należy rozumieć jako wymóg, aby zaskarżony akt był bezpośrednim źródłem skutków dla interesów zbiorowych, których stowarzyszenie broni. Indywidualne oddziaływanie należy natomiast oceniać w oparciu o to, czy podstawowe interesy i działalność stowarzyszenia odróżniają je od innych stowarzyszeń oraz od jego członków w odniesieniu do zaskarżonego aktu.

Zgodnie z art. 263 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej skargę na akty regulacyjne, które dotyczą jej bezpośrednio i nie wymagają środków wykonawczych, może wnieść każda osoba fizyczna lub prawna. To jednak – w przeciwieństwie do państwa członkowskich – skarżący nieuprzywilejowani, którzy muszą wskazać interes prawny przy wnioskowaniu o unieważnienie aktu europejskiego.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.