Były poseł PSL skazany na 6 lat więzienia. Jest wyrok w sprawie SKOK Wołomin

pracownik w areszcie aresztowany rozwiązanie umowy o pracę
Były poseł PSL Władysław Serafin został nieprawomocnie skazany na sześć lat bezwzględnego więzienia w jednym z pobocznych wątków afery SKOK Wołomin.Shutterstock
45 minut temu
aktualizacja 46 minut temu

Były poseł PSL Władysław Serafin został nieprawomocnie skazany na sześć lat bezwzględnego więzienia w jednym z pobocznych wątków afery SKOK Wołomin. Sąd wymierzył mu również 240 tys. zł grzywny i zobowiązał do zapłaty 2,5 mln zł na rzecz syndyka kasy. Sprawa obejmuje kredyty i pożyczki liczone w milionach złotych oraz zarzut prania pieniędzy. Serafin nie przyznaje się do winy, a jego obrona zaskarżyła wyrok.

Sąd Okręgowy Warszawa-Praga uznał Władysława Serafina za winnego wszystkich zarzutów objętych procesem – informuje „Puls Biznesu”. Były poseł PSL i wieloletni prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych został skazany na sześć lat bezwzględnego pozbawienia wolności. Sąd orzekł również 240 tys. zł grzywny oraz obowiązek zapłaty 2,5 mln zł na rzecz syndyka SKOK Wołomin tytułem częściowego naprawienia szkody.

Wyrok nie jest prawomocny. Serafin nie przyznaje się do popełnienia zarzucanych mu czynów, a jego obrońca wniósł apelację.

Według relacji „Pulsu Biznesu” sąd nie podzielił wersji przedstawianej przez oskarżonego. Sędzia Ewa Grabowska uznała jego wyjaśnienia za niewiarygodne i pozostające w sprzeczności ze zgromadzonym materiałem dowodowym. W ocenie sądu Serafin miał działać świadomie i w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.

Sprawa nie dotyczy przy tym jednego kredytu ani pojedynczej operacji finansowej. W akcie oskarżenia z 2018 r. prokuratura zarzuciła Władysławowi Serafinowi popełnienie 102 przestępstw. Postępowanie stanowi jeden z wielu wydzielonych wątków wieloletniego śledztwa dotyczącego SKOK Wołomin.

Kredyty ze SKOK Wołomin na 3,6 mln zł

Jednym z kluczowych elementów procesu były trzy kredyty i pożyczki o łącznej wartości 3,6 mln zł. Według Prokuratury Krajowej przy ubieganiu się o finansowanie Serafin miał przedkładać nierzetelne dokumenty i oświadczenia dotyczące między innymi osiąganych dochodów oraz zabezpieczeń majątkowych.

Istotną rolę odgrywały wyceny nieruchomości przedstawianych jako zabezpieczenie zobowiązań. „Puls Biznesu” wskazuje, że sąd zwrócił uwagę na różnice pomiędzy wartościami deklarowanymi przy udzielaniu finansowania a późniejszymi wycenami i cenami, za które nieruchomości faktycznie sprzedawano.

Prokuratura już przy kierowaniu aktu oskarżenia informowała, że kwestionowała dokumenty odnoszące się zarówno do sytuacji finansowej kredytobiorcy, jak i wartości zabezpieczeń. Według śledczych dokumentacja pozwalała uzyskać finansowanie, które przy przedstawieniu rzeczywistych danych mogłoby nie zostać przyznane na takich warunkach.

Z ustaleń śledztwa wynikało ponadto, że pieniądze z kredytów zaciągniętych przez Serafina miały być przeznaczane między innymi na zobowiązania zadłużonego kółka rolniczego i innych organizacji działających w branży rolniczej, a także na cele prywatne.

Kredyty na „słupy” i kolejne 3 mln zł

Drugi istotny fragment sprawy dotyczył finansowania uzyskanego przez podstawione osoby. Prokuratura zarzuciła Serafinowi pomoc w dokonaniu w 2013 r. oszustw kredytowych na szkodę SKOK Wołomin. Łączna wartość tych operacji wynosiła 3 mln zł.

Według ustaleń przedstawionych w procesie chodziło o trzy pożyczki przyznane osobom określanym jako „słupy”. Pieniądze miały następnie trafić na rachunek związany z Serafinem. Sąd uznał, że jego udział nie ograniczał się do biernego przyjęcia środków, lecz stanowił element całego mechanizmu.

Prokuratura Krajowa informowała po skierowaniu aktu oskarżenia, że środki uzyskane na nazwiska podstawionych osób miały zostać przeznaczone na cele związane z działalnością grupy uczestniczącej w procederze wyłudzania pieniędzy ze SKOK Wołomin.

Mechanizm wykorzystywania podstawionych kredytobiorców pojawia się również w głównym postępowaniu dotyczącym kasy. Prokuratura opisuje schemat oparty na pozyskiwaniu wysokich kredytów i pożyczek przez osoby, które formalnie występowały jako kredytobiorcy, ale faktycznie uczestniczyły w wcześniej przygotowanym procederze.

Blisko 20,9 mln zł w wątku spółki TVR

Największe wartościowo zarzuty wobec Władysława Serafina wiązały się z pieniędzmi, które trafiły do spółki TVR. Według prokuratury chodziło o co najmniej 20 mln 899 tys. 100 zł pochodzących z 93 innych czynów zabronionych dokonanych na szkodę SKOK Wołomin.

Jak opisuje „Puls Biznesu”, według ustaleń śledczych w latach 2010–2014 do TVR, z którą związany był Serafin, trafiło w sumie około 20,9 mln zł pochodzących z systemu wyłudzania pieniędzy z kasy. Zarzut obejmował pranie środków pochodzących z przestępstw kredytowych.

Serafin odrzucał stanowisko oskarżenia. Utrzymywał, że nie wiedział o przestępczym pochodzeniu pieniędzy i stopniowo wycofywał się z działalności telewizji.

Prokuratura prezentowała odmienną ocenę przepływów finansowych. Jeszcze w komunikacie z 2018 r. wskazywała, że Serafinowi zarzucono pranie pieniędzy pochodzących z kilkudziesięciu przestępstw popełnionych na szkodę SKOK Wołomin. W tym samym postępowaniu oskarżeni zostali również byli członkowie zarządu spółki będącej właścicielem TVR.

Apelacja obrony Władysława Serafina

Sześć lat pozbawienia wolności nie oznacza, że Serafin trafi do więzienia na podstawie obecnego orzeczenia. Wyrok Sądu Okręgowego Warszawa-Praga pozostaje nieprawomocny, a obrona skierowała sprawę do sądu drugiej instancji.

Według „Pulsu Biznesu” obrońca byłego posła domaga się uchylenia wyroku. W apelacji podniesiono między innymi zarzut dotyczący obsady sądu. Obrona kwestionuje również elementy przebiegu postępowania, w tym kwestie związane z wykonywaniem prawa do obrony i przeprowadzaniem dowodów.

Dopiero postępowanie apelacyjne przesądzi, czy wyrok zostanie utrzymany, zmieniony albo uchylony. Na obecnym etapie Serafin pozostaje osobą nieprawomocnie skazaną.

Afera SKOK Wołomin na ponad 3 mld zł

Proces Władysława Serafina jest jedynie jednym z wielu postępowań powstałych na podstawie materiałów zgromadzonych w sprawie SKOK Wołomin. Skala całej afery jest nieporównanie większa od kwot występujących w tym konkretnym procesie.

Prokuratura szacuje łączną wartość wyłudzeń związanych ze SKOK Wołomin na ponad 3 mld zł. Główny proces rozpoczął się przed Sądem Okręgowym Warszawa-Praga 1 grudnia 2025 r. Na ławie oskarżonych znalazło się ponad 60 osób, wśród nich byli członkowie władz kasy oraz osoby, którym śledczy przypisują udział w organizowaniu i realizowaniu procederu wyłudzania pieniędzy.

Akt oskarżenia przygotowany po trwającym niemal dekadę śledztwie liczy tysiące stron. Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim informowała, że główny wątek obejmuje działalność zorganizowanej grupy przestępczej funkcjonującej od maja 2006 r. do października 2014 r. Jednym z podstawowych mechanizmów miało być uzyskiwanie pożyczek i kredytów na podstawione osoby.

Według danych przywoływanych przez Polską Agencję Prasową w pobocznych postępowaniach związanych ze SKOK Wołomin oskarżonych zostało blisko tysiąc osób. Ponad 600 osób, w tym osoby występujące jako podstawieni kredytobiorcy, zostało już prawomocnie skazanych.

Miliardy wypłacone klientom SKOK Wołomin

Konsekwencje upadłości SKOK Wołomin nie ograniczyły się do postępowań karnych. Z wcześniejszych danych Prokuratury Krajowej wynika, że Bankowy Fundusz Gwarancyjny wypłacił deponentom kasy około 2,24 mld zł środków gwarantowanych.

Prokuratura informowała też, że szkoda wynikająca z niespłaconych kredytów i pożyczek sięgała około 3 mld zł. W prowadzonych postępowaniach zabezpieczano nieruchomości, pieniądze i inne składniki majątku podejrzanych. Już na wcześniejszym etapie śledztwa łączna wartość zabezpieczeń wynosiła około 343 mln zł.

W grudniu 2025 r. w osobnym procesie Sąd Okręgowy Warszawa-Praga skazał Piotra Polaszczyka, jednego z najważniejszych oskarżonych w sprawach dotyczących SKOK Wołomin, na 14 lat pozbawienia wolności i ponad pół miliona złotych grzywny. W tamtej sprawie sąd ustalił kwotę prania pieniędzy na ponad 347 mln zł. Także ten wyrok był nieprawomocny.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.