Janusz Waluś na listach wyborczych partii Grzegorza Brauna? Prawnicy mówią o luce w przepisach

wybory, głosowanie
Polskie przepisy nie zabraniają wprost startu w wyborach osobom skazanym przez sądy zagraniczne.shutterstock
dzisiaj, 16:33

Informacje jakoby skazany zagranicą na dożywocie Janusz Waluś w najbliższych wyborach parlamentarnych miał pojawić się na listach wyborczych Konfederacji Korony Polskiej pod wodzą Grzegorza Brauna, pozostają na razie w sferze spekulacji. Prawnicy są jednak zgodni, że mamy do czynienia z luką w polskim prawie, przez którą takie przypadki są możliwe.

Eksperci, z którymi rozmawiał DGP, są zgodni: prawomocny wyrok, jaki skazany za zabójstwo Janusz Waluś usłyszał w sądzie w Republice Południowej Afryki, nie byłby formalną przeszkodą na drodze do jego hipotetycznego startu z list wyborczych do polskiego parlamentu. Sytuację komplikuje przede wszystkim fakt, że wyrok zapadł w państwie będącym poza granicami Unii Europejskiej.

- Oceniając ten przypadek z zewnątrz, naprawdę byłoby to niepokojące, gdyby osoba skazana za zabójstwo w Polsce nie mogła zostać wybrana do parlamentu, ale możliwości tej nie zostałaby pozbawiona ta uznana za winną przez sąd w jakimkolwiek innym kraju. Byłoby to całkowicie sprzeczne z poczuciem społecznej sprawiedliwości, choć ten aspekt nie jest już regulowany przepisami ustaw - komentuje Wojciech Hermeliński, sędzia TK w stanie spoczynku i były przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej.

Janusz Waluś na listach wyborczych Brauna? Przepisy powinny wymagać nieskazitelnego charakteru

Choć sędzia sam z podobnymi przypadkami za czasów swojej pracy w PKW się nie spotkał, uważa, że nasze krajowe regulacje powinny je przewidywać. Dlatego też jest zdania, że przepisy ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora (t.j. Dz. U. z 2024 r. poz. 907) powinny zostać uzupełnione o przesłanki dotyczące postaw etycznych oraz nieskazitelnego charakteru wykonujących go osób, a tym samym zostać ukształtowane na wzór tych odnoszących się do sędziów. - Sam wymóg niekaralności według polskiego prawa, jak widać, nie wystarcza – komentuje nasz rozmówca.

Przypomnijmy, że 73-letni dzisiaj Janusz Waluś był polskim imigrantem oraz działaczem dążącego do utrzymania systemu segregacji rasowej Afrykanerskiego Ruchu Oporu. Za zastrzelenie w 1993 r. Chrisa Haniego, jednego z liderów Południowoafrykańskiej Partii Komunistycznej i działacza zbrojnego skrzydła Afrykańskiego Kongresu Narodowego (ANC), został on skazany na karę śmierci. Zabójstwo walczącego z apartheidem bojownika, w czasie, kiedy w kraju toczono już rozmowy na temat zniesienia polityki segregacji rasowej, doprowadziło do eskalacji napięć, jednak nie zatrzymało demokratycznych przemian.

Janusz Waluś doczekał zniesienia kary śmierci w RPA, co skutkowało tym, że ta, na którą został skazany, została zamieniona na dożywocie. Ostatecznie z więzienia został zwolniony przedterminowo, w międzyczasie zrzekając się południowoafrykańskiego obywatelstwa, a pod koniec 2024 r. wrócił do Polski.

Nie pozwolił jednak o sobie zapomnieć, a od dłuższego czasu w przestrzeni publicznej pojawiają się informacje, jakoby widywany był w towarzystwie Grzegorza Brauna. A to część komentujących odczytuje jako sygnał, iż Korona może przymierzać się do wystawienia skazańca na swoich listach wyborczych w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.

Konstytucja zabrania startu w wyborach skazanym przez polskie sądy. Co ze skazanymi za granicą?

A co na to przepisy prawa? Sędzia Hermeliński nie pozostawia złudzeń i przypomina, że choć nasza konstytucja stanowi, iż do Sejmu i Senatu nie może zostać wybrana osoba skazana za przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego, to przepis ten odnosi się tylko do sytuacji, w których wyrok został wydany przez polski sąd.

Tak samo uważa adw. Zbigniew Krüger z kancelarii KRÜGERLEGAL, który stwierdza wprost - prawomocne skazanie przez sąd w RPA nie stanowi przeszkody do startowania przez Janusza Walusia w wyborach parlamentarnych w Polsce. I dodaje, że sytuacja wyglądałaby inaczej, gdyby Waluś po powrocie do Polski ponownie stanął - tym razem już rodzimym - sądem i został skazany. Wówczas w wyborach parlamentarnych startować by nie mógł.

Czy jednak możliwe jest ponowne sądzenie osoby za ten sam czyn, za który została już skazana przez sąd innego państwa? Tak, gdyż zgodnie z art. 114 kodeksu karnego orzeczenie, które zapadło za granicą, nie jest przeszkodą do wszczęcia lub prowadzenia postępowania karnego o ten sam czyn zabroniony przed polskim sądem.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.