Pijany kierowca zawodowy wsiadł za kierownicę? Sąd: należy go ukarać surowiej

Kontrola trzeźwości kierowcy
Kierowca zawodowy, który prowadzi w stanie nietrzeźwości, powinien być traktowany surowiejShutterstock
dzisiaj, 12:16

Nie ma żadnych powodów, aby pijanego kierowcę zawodowego traktować ulgowo i nie stosować wobec niego zakazu prowadzenia pojazdów. Wręcz przeciwnie – fakt, że taka osoba siada za kierownicą po spożyciu alkoholu, powinien być traktowany jako okoliczność obciążająca. Do takich wniosków doszedł Sąd Rejonowy w Toruniu.

Mężczyzna został obwiniony o popełnienie wykroczenia z art. 87 par. 1 kodeksu wykroczeń. Zgodnie z tym przepisem ten, kto, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu lub podobnie działającego środka, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega karze aresztu albo grzywny nie niższej niż 2500 złotych. Mężczyzna w godzinach porannych, prowadząc samochód, został zatrzymany przez funkcjonariuszy policji do kontroli drogowej, w trakcie której zbadano jego stan trzeźwości. Dokonany pomiar ujawnił 0,11 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu. W efekcie kierującemu zatrzymano elektronicznie prawo jazdy.

W trakcie postępowania obwiniony tłumaczył, że w dniu zdarzenia rano wstał, nie zjadł śniadania, za to wypił syrop na przeziębienie, który zawierał alkohol. Zaś wieczorem wcześniej wypił jedno piwo. Podnosił również, że jest mu ciężko bez prawa jazdy, bo bez niego nie może dostać się do pracy.

Wykroczenie z art. 87 § 1 k.w.: stan po użyciu alkoholu i wina kierującego

Sąd Rejonowy w Toruniu, do którego sprawa trafiła, uznał, że mężczyzna wypełnił znamiona wykroczenia z art. 87 par. 1 k.w. Prowadził bowiem pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, znajdując się w stanie po użyciu alkoholu. Zaś dla samego bytu wykroczenia nie miał znaczenia fakt, czy obwiniony dopuścił się go umyślnie, czy nieumyślnie. Toruński sąd podkreślił, że mężczyzna miał świadomość, że spożywał alkohol i godził się, że prowadząc w takich okolicznościach pojazd, może popełnić wykroczenie. W ocenie SR czyn popełniony przez obwinionego był w oczywisty sposób społecznie szkodliwy. „Nie budzi wątpliwości fakt, że stan po użyciu alkoholu niesie za sobą spadek zdolności psychofizycznych organizmu, co powoduje wzrost zagrożenia dla dobra prawnego, jakim jest bezpieczeństwo w komunikacji” – podkreślono w treści niedawno opublikowanego uzasadnienia wyroku. Skład orzekający zauważył ponadto, że obwiniony jest dorosłym mężczyzną, który powinien znać zasady obowiązujące w społeczeństwie, nadto nie działał on w nienormalnej sytuacji motywacyjnej. Wszystkie te okoliczności doprowadziły sąd do wniosku, że jego zawinienie miało charakter znaczny.

SR orzekł wobec obwinionego m.in. zakaz prowadzenia pojazdów na okres sześciu miesięcy, do czego był zobligowany na podstawie art. 87 par. 3 k.w. „Orzeczenie tego środka ma głównie wymiar prewencyjny – ma utrudniać lub uniemożliwiać sprawcy popełnienie kolejnego czynu zabronionego” – zauważył sąd.

Zawodowy kierowca bez prawa jazdy: sąd nie łagodzi środka karnego

Toruński SR podkreślił, że to ustawodawca zdecydował, że należy pozbawiać pijanego kierowcę prawa do prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. I przyznał, że zawodowy kierowca odczuwa skutki nałożenia takiego środka karnego w sposób bardziej dolegliwy niż osoba, która prowadzi samochody sporadycznie. Zaraz jednak dodał, że nie widzi powodu, żeby od tej zasady odstąpić jedynie z powodu zawodu wykonywanego przez obwinionego. Jego zdaniem bowiem mężczyzna może – choć oczywiście nie musi – na czas obowiązywania tego środka karnego przekwalifikować się. Każdy kierowca wie jakie są skutki (w tym utrata prawa jazdy) prowadzenia samochodu po pijanemu i siadając w takim stanie za kierownicę musi się z tymi skutkami liczyć. Zawodowy kierowca powinien mieć to szczególnie na względzie, tak jak powinien szczególnie zdawać sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakie pijani kierowcy stanowią dla innych uczestników ruchu drogowego” – wskazano w uzasadnieniu wyroku. Dlatego też, zdaniem SR, nie ma powodu, by pijanego kierowcę zawodowego traktować „ulgowo”, a raczej przeciwnie – fakt, że taka osoba siada za kierownicą po alkoholu, powinien być traktowany jako okoliczność obciążająca.

Sąd zauważył również, że także dla wielu innych pijanych kierowców (nie tylko zawodowych) utrata prawa jazdy wiąże się z problemami zawodowymi. A to dlatego, że w obecnych czasach posiadanie prawa jazdy jest potrzebne często nie tylko, by do pracy dojeżdżać, ale także, by ją wykonywać. „Tak więc zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych jest na pewno dolegliwy, ale nie ma powodu by obwinionego traktować szczególnie i ten zakaz wobec niego złagodzić. Owszem, obwiniony prowadził po pijanemu samochód osobowy, ale wszak prowadzenie ciężarówek w takim stanie byłoby jeszcze bardziej niebezpieczne, a nie ma żadnych gwarancji, że obwiniony nie siądzie ponownie za kierownicę w stanie nietrzeźwości (tym razem samochodu ciężarowego) gdyby mu taką możliwość pozostawić” – skwitował toruński sąd.

Podstawa prawna

Wyrok Sądu Rejonowego w Toruniu z 19 stycznia 2026 r., sygn. akt II W 1674/25

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381425mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.