Podwykonawca nie może domagać się zapłaty wynagrodzenia od zamawiającego na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, jeśli przysługuje mu roszczenie wobec generalnego wykonawcy – uznał Sąd Okręgowy w Bydgoszczy.
Zarówno ustawodawca, jak i sądy uznają podwykonawcę za najsłabszą stronę w łańcuchy inwestycyjnym. Dlatego zarówno przepisy cywilne, jak i te dotyczące zamówień publicznych przewidują solidarną odpowiedzialność zamawiającego względem podwykonawców. Konieczne jest wówczas jednak spełnienie określonych warunków (przede wszystkich dotyczących akceptacji umowy podwykonawczej). Dlatego też podwykonawcy przy robotach dodatkowych próbują czasem sięgnąć po przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. Konstrukcja jest prosta – skoro zamawiający korzysta z prac podwykonawcy, a ten nie dostał za nie wynagrodzenia od generalnego wykonawcy, to może się go domagać bezpośrednio od inwestora.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)