Gdy w sądzie nie da się powołać składu, w którym nie będą orzekać neosędziowie, sprawę należy przenieść do innego sądu – twierdzi Sąd Apelacyjny w Katowicach
Po raz pierwszy w historii sporu o powoływania, w których uczestniczyła obecna Krajowa Rada Sądownictwa, udział tzw. neosędziego w składzie orzekającym został wykorzystany jako argument mający uzasadniać przeniesienie sprawy do innego sądu. „(…) obowiązek dochowania fundamentalnego prawa oskarżonych do rzetelnego procesu sądowego, zwłaszcza procesu karnego, czyli mającego za przedmiot podstawowe prawa obywatelskie, wymaga rozpoznania sprawy przez sąd, któremu nie można by zarzucić, iż nie jest < ustanowionym ustawą>>” – stwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach i zwrócił się do Sądu Najwyższego o przeniesienie toczącego się przed nim postępowania do innego sądu równorzędnego. Powód? W katowickim SA sprawę karną mieliby rozpoznawać sędziowie, którzy nie są karnistami, a co więcej, jeden z nich awansował dzięki poparciu obecnej Krajowej Rady Sądownictwa.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.