Autopromocja

Były minister zdrowia z zarzutami. Większą karą jednak może okazać się pozew cywilny

Sąd. Proces
Sąd. ProcesShutterstock
3 czerwca 2024

Za ujawnienie danych lekarza Piotra Pisuli i rodzaju leków, jakie sobie przepisał, byłemu ministrowi zdrowia grozi do trzech lat więzienia. Ale w praktyce większą karą będzie pozew cywilny.

Prokuratura okręgowa w Warszawie postawiła Adamowi Niedzielskiemu zarzut przekroczenia uprawnień za ujawnienie, jaką receptę wypisał sobie w sierpniu ubiegłego roku lekarz Piotr Pisula, były szef Porozumienia Rezydentów. Wcześniej Pisula wypowiadał się w „Faktach” TVN o problemach z wypisywaniem recept na leki przeciwbólowe i psychiatryczne po zmianach wprowadzonych przez resort. W odpowiedzi minister Niedzielski napisał na portalu X: „Sprawdziliśmy. Lekarz wystawił wczoraj na siebie receptę na lek z grupy psychotropowych i przeciwbólowych. Takie to FAKTY”. – Wypisałem receptę pro auctore na poltram combo, lek przeciwbólowy zawierający tramadol, lekki opioid. Bolało mnie zerwane wiązadło krzyżowe. A minister sugerował, że zażywam leki psychotropowe i w internecie pojawiły się komentarze, że trzeba sprawdzić, czy jestem trzeźwy na dyżurze – mówi Piotr Pisula, rezydent neurochirurgii.

- Z punktu widzenia zwykłego obywatela było to równie bulwersujące, co przerażające. Okazało się, że minister, by udowodnić swoje racje, gotów jest w przestrzeni publicznej ujawnić dane wrażliwe osób, z którymi wchodzi w polemikę – wspomina dr Mateusz Kowalczyk, psychiatra, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.