Nasz kraj wbrew pozorom (a raczej – wbrew przekonaniu niektórych rodzimych polityków) nie jest ulubionym chłopcem do bicia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej i rozstrzygnięcia w polskich sprawach zapadają stosunkowo rzadko. W ubiegłym tygodniu dzień po dniu z Luksemburga przychodziły jednak ważne dla nas wieści. Dobre i złe.
Te pierwsze dotyczyły piekielnie ważnego z naszej perspektywy wtorkowego wyroku o zasadach rozstrzygania przez sądy polubowne sporów inwestycyjnych. Dzięki niemu Polska nie będzie musiała płacić ponad 650 mln zł odszkodowania (z odsetkami suma ta mogłaby sięgnąć miliarda), jakie Trybunał Arbitrażowy w Sztokholmie kilka lat temu zasądził na rzecz funduszu inwestycyjnego Abris. TSUE uznał bowiem, że klauzula arbitrażowa stanowiąca podstawę tamtej decyzji była nieważna.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.